6.dygresje

środa, 08 sierpnia 2007

wiem, że to nie czas ani miejsce na prywatne sprawy, ale tak sobie pomyślałam, że czas wyjasnic sprawę zniknięcia ao vivo na jakiś czas z listy często aktualizownych blogów sportowych.

otóż nie dostałam się na filologię portugalską.

bywa. już miesiąc prawie nie mogę się z szoku otrząsnąć. za 
trzymanie kciuków dziękuję bardzo Xsolitax oraz Sergiuszowi! może niebawem wrócę do pisania o piłce i sprawach okołoportugalskich.

piątek, 23 lutego 2007

Sao Paulo zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli Paulistao, ale najbardziej spektakularnym wydarzeniem ostatniego tygodnia mozna nazwac powrót do pisania pewnego Sao Paulino, 
mówiąc wprost - Futbolin powrócił! czyli przeczytajcie o Lenilsonie oraz Riquelme.

  
fot. vipcomm, 10.02.1007

Nie da się ukryć, że jestem wielką fanką bloga tego, którego brakowało 
mi przez ostatnie dwa miesiace. Miłego czytania! 

piątek, 26 stycznia 2007

Kto by pomyślał, ze moj blox, założony ledwie kilka miesięcy temu, zostanie uwzględniony w zeszłorocznym podsumowaniu TOP2006... co więcej, znalazł się całkiem wysoko.. za opiniotwórczym Supergigantem oraz niedoścignionym Mundialowem. Co prawda popularnośc zawdziecza głownie historycznemu zwyciestwu Polski nad reprezentacją Portugalii, ale zawsze.

Dziękuję wszystkim, którzy pozwolili AOVIVO osiagnąc tak 
znakomity wynik.

  
PS. Jutro powinien nastąpić jakiś mały come-back do pisania o futbolu portugalskim. Obiecuję.

niedziela, 21 stycznia 2007

Jest w Sportingu pewnien zawodnik, świetny stoper reprzentacji do lat 21, Miguel Veloso. Juz kiedys wspomniałam, ze także jego ojciec był piłkarzem - w latach '80 i '90 Antonio Veloso tworzył potegę miejscowego rywala Sporitngu - grał w barwach Benfiki.

  
Marco Simone i Antonio Veloso w czasie meczu AC Milan - Benfica, 1995 rok.

A teraz ciekawostka - w sezonie 1987/88 Benfica dosżła 
aż do finału Pucharu Europy. Jednak w ostatnim spotkaniu w Stuttgardzie nie udało jej sie strzelic bramki holenderskiemu zespolowi PSV. Po zakonczeniu meczu nastapiła seria rzutów karnych, w których jako ostatni strzelał właśnie Veloso. Jego pudło zadecydowało o truimfie Holendrów... 

czwartek, 18 stycznia 2007

Dzisiaj São Paulo rozpocznie wystepy w tegorocznej edycji mistrzostw stanowych - w przypadku O Tricolor, będą walczyć w Paulistão. Pierwsze spotkanie rozegraja na wyjeździe z Sertãozinho.
Prawdopodobny skład SPFC:
Rogério Ceni, André Dias, Alex Silva i Miranda; Josué, Souza, Leandro, Hugo i Júnior; Borges i Aloísio;


Josue w trakcie treningu przedsezonowego, fot. VIP

sobota, 13 stycznia 2007

Co prawda artykuł ten pisałam nie z myśla o AO VIVO, ale myślę, że umieszczenie go tutaj bedzie całkowicie uzasadnione. Przebieg dotychczasowej kariery Ze Castro (obecnie Atletico de Madrid).

Z pewnością dla wielu fanów Atletico de Madrid przejście na Vicente Calderon reprezentanta młodzieżówki Portugalii, Ze Castro, mogło wydawać się inwestycją na przyszłość, ewentualnie wzmocnieniem rezerw drużyny. Tymczasem przez dwa sezony ten młody stoper był filarem drużyny Academiki, a także reprezentacji do lat 21.

Wszystko zaczęło się, kiedy to Jose miał siedem lat i wstąpił do szkółki okolicznej drużyny, Académica de Coimbra. Po raz pierwszy obrońca wyróżnił się dobrymi występami na dorocznym turnieju we francuskim Tulonie, w 2003 roku. W tych rozgrywkach bierze udział 8 zespołów reprezentacji narodowych do lat 20. Portugalia rozpoczęła od wysokich wygranych z Anglią i Argentyna w grupie, a ostatecznie pokonała w finale Włochy i sięgnęła po trofeum.

Ciekawy może wydawać się fakt, ze początkowo Jose grał na pozycji napastnika w szkółce Os Estudantes. Dopiero po jakimś czasie trenerzy zdecydowali się przestawić utalentowanego zawodnika do linii obrony, ponieważ ma dobre warunki fizyczne (183 cm/ 76 kg).

Po tym triumfie ówczesny trener Academiki, Artur Jorge, zdecydował się wprowadzić do kadry trzech zawodników z rezerw, w tym także Ze Castro. Jego debiut w lidze nastąpił w październiku 2003 roku, w meczu z FC Porto. Wcześniej Briosa zakontraktowała swojego wychowanka na trzy lata, to jest do końca sezonu 2005/2006. Już wtedy inne kluby zainteresowane były kupnem obrońcy.

Jednak pierwszy sezon w dorosłej kadrze nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami Castro, ponieważ w październiku doznał kontuzji i musiał pauzować aż do marca.

Przełomowy okazał się sezon 2004/2005, kiedy to niepozorny Portugalczyk stał się filarem defensywy Os Estudantes. Na środku razem z nim grał Ze Antonio, a para zbierała z każdym meczem więcej pochwał. W spotkaniu z Estoril w kwietniu 2005 roku stoper strzelił jedyną bramkę ligową dla Briosy. W tym czasie również Ze Castro zapewnił sobie stałe miejsce w reprezentacji do lat 21, gdzie w walce o miejsce w składzie pokonał zawodnika Chelsea, Nuno Moraisa.

Coraz częściej zaczęły się pojawiać prasowe rewelacje na temat zainteresowania zawodnikiem innych klubów, także zagranicznych. Młodego wychowanka Academiki ceniono głownie za spokój i opanowanie, pełną koncentrację oraz doskonałe czytanie gry.

Sam Ze Castro nie wypowiadał się często na temat tych pogłosek, jednak ogłosił, ze pragnie pozostać w kraju i nie będzie na razie rozważał propozycji zza granicy. Najbardziej prawdopodobny stał się jego transfer do Sporitngu, jednak Briosa była zdesperowana, aby zatrzymać swojego asa.

Ostatecznie w lipcu 2005 roku klub ogłosił, że Ze Castro pozostanie w kadrze i wypełni swój kontakt, który obowiązywał go do końca sezonu 2005/2006. Sporting dalej interesował się zawodnikiem, jednak nie była to jedyna drużyna obserwująca postępy stopera – oferty składały takie kluby, jak angielski Wigan, West Ham, a także Celta Vigo, jednak żaden nie mógł pozwolić sobie na zakup Castro, którego wartość szacowana była na ok. 2 miliony euro.

Choć wczesniej razem z Ze Antonio tworzyli duet obrońców idealnych, to po odejściu partnera defensywa wcale się nie pogorszyła – w pierwszej części sezonu 2005/2006 partnerował mu nie kto inny, ale Hugo Alcantara (dla niezorientowanych, sprowadzony jesienią do Legii, ale okazało się, że nie pasuje mu styl gry w polskiej lidze). Prasa znów chwaliła szczelny blok defensywny słabego zespolu z Coimbry. W ostatnim sezonie w barwach Academiki był także jej kapitanem.

Co czyni z niego tak wyjątkowego zawodnika? Warta podkreślenia jest jego niezwykła dojrzałość na boisku. Ze Castro zawsze jest skoncentrowany, opanowany, emanuje spokojem, ale jednocześnie szybko reaguje i często naprawia błędy swoich kompanów. Ma niezwykłą umiejętność czytania gry i to pozwala mu zawsze znaleźć się na odpowiedniej pozycji. Ważna jest także jego stabilność formy – potrafi rozegrać 30 meczy w sezonie na równym poziomie. Gdy grał w młodzieżowej reprezentacji, był jedną z jej gwiazd, u boku Ricardo Quaresmy, Hugo Almeidy czy Manuela Fernandesa. Często bywa porównywany do Ricardo Carvalho.

Po zakończeniu rozgrywek ligowych i wygaśnięciu kontraktu z klubem, zdecydował wybrać ofertę hiszpańskiego Atletico, gdzie niebawem zostali sprowadzeni jego rodacy – Maniche i Costinha.

sobota, 06 stycznia 2007

juuuhu, Sao Paulo powróciło do treningów!

  


Sa tez nowe umocnienia - Francisco Alex, Borges, Hugo i Caiuby. Wczoraj zostali oficjalnie zaprezentowani. fot. VIP
niedziela, 17 grudnia 2006

1. 0-0 do przerwy. Pato tysiącpięćset razy na spalonym, mniej/wiecej tyle razy też Fernandao faulował... ale ciagle czekamy na cud.

  

2. cos mi sie wydaje, ze Indio nie dokończy tego spotkania razem z reszta zespolu - miejmy nadzieje, ze po przerwie Braga (szkoleniowiec klubu z Porto Alegre) zmieni tego zawodnika, ponieważ już parę razy jego "akcje" przyspieszały bicie serca fanów Interu.

  

3. a tak w ogole... teraz widać, dlaczego w tym roku Sao Paulo zostało mistrzem!

  

4. Dwaj zawodnicy najczesciej pokazywani przez realizatora to Ronaldinho i Alexandre.. (pomijając Fernandao ciagle kłócącego się z arbitrem). Zmiana pokoleń? Kto dzisiaj zostanie Man of the Match?

PS. Po finale juz wrócę do relacji z niezwykle interesujących pojedynków w Primeira Divisao.


no i co? fot. VIP.

czwartek, 14 grudnia 2006
ukazał sie artukuł, wlaściwie krótka notka na Gazeta.pl:
(Korupcja w lidze portugalskiej?)
dlaczego akurat ten aspekt portugalskiej piłki nie interesuje Ao Vivo? Od początku sezonu pojawiają sie informacje nt. kolejnych afer.. rozpoczęło się od 'caso de matheus', czyli wykluczenia klubu Gil Vincente z pierwszej ligi (dlatego zaległy mecz z Belenenses benfica rozegra dopiero w grudniu), potem oskarżenia odnośnie Nuno Assisa, nastepnie bylo przesłuchanie kilku sędziów płkarskich, oświadcznia Pinto da Costy (prezesa FC Porto), teraz jeszcze zamieszania z Gilberto Madailem, który ubiega sie o reelekcję na stanowisko prezydenta FPF... tak naprawde każdego dnia pojawią sie w mediach kolejne watki afer, dlatego 'ao vivo' celowo pomija te sprawy - mysle, ze tematów wystarczyłoby niestety na kolejnego bloga.
wtorek, 05 grudnia 2006
jedną z najfajniejszych rzeczy w lidze brazylisjkiej jest ta cala kopalnia młodych talentów. będąc na bieżąco z wydarzeniami w Brasileirão, mozna byc o ruch do przodu z europejskimi rozgrywkami. niedawno Sao Paulo sprzedało Arsenalowi świetnie zapowiadającego sie 18-letniego defensywnego pomocnika Denilsona, Porto kupiło jego równieśnika z Gremio, Andersona, przykłady "cudowych dzieci" można by mnożyć.
Parę dni temu wspominałam o Alexandre Pato, zaledwie 17-letnim napastniku Internacionalu, ktory w swoim debiucie zdobył piekną bramkę (no, zaraz potem wpadł do dziury z wodę, ale każdemu sie zdarza). Nie minął tydzien od jego pierwszego wystepu w druzynie tegorocznego triumfatora Copa Libertadores, by już w Europie zaczęto o nim pisać.
(Tim Vickery dla BBC).
*

PS. dzisiaj odbyła się prezentacja strojów Internacionalu na turniej w Japonii, w którym wezmą udział jako zwycięzcy CL. oczywiście najwieksze zainteresowanie wzbudził nie kto inny, ale fenomenalny Pato (swoją drogą... dobrych charakteryzatorów zatrudnili, bo nie dalej jak pięć dni temu Alexandre wygladał o tak). myslę, że za niedługo jeszcze o nim usłyszymy.
 
1 , 2 , 3
Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker