środa, 17 stycznia 2007

W najblizszych dniach powinien sie wyjasnic transfer Nilmara do Benfiki. Wiadomo juz, ze młody napastnik nie zagra juz w Corinthians, wiec Benfica chce zagwarantyowac wypozyczenie go od MSI na jakis okres czasu. Zawodnik miałby byc nastepcą meksykańskiego atakujacego, Kikina Fonseki. Brazylijski klub Corinthians ogłosił niedawno kadre zawodników, którzy brac beda udzial w rozgrywkach ligowych, jednak wsrod nich zabraklo Nilmara, co dziala na korzyśc Encarnados. (fonte)

Dyrektor sportowy Werderu Brema, Klaus Allofs, przyznal, ze 
pragnie zatrzymac Hugo Almeide jeszcze na wiele lat w kadrze.  Porto obecnie przygotowuje dokumenty dotyczące ewentualnej definitywnej sprzedazy napastnika reprezentacji do lat 21. Cena, za jaka Brema bedzie w stanie wykupic 
Portugalczyka, to okolo 4 miliony euro. Umowa wypozyczenia zawodnika dobiega konca 31. marca, jednak na razie nie jest pewny los Almeidy, nie wiadomo, czy klub niemiecki zdecyduje się wyłozyc za niego az takie pieniądze. (fonte

Karta zawodnicza Lucasa Mareque, jedynego jak na razie 
wzmocnienia Porto w zimowym oknie transferowym, nie dotarla jeszcze do Portugalskiej Federacji Piłkarskiej. Tym samym obronca nie moze jeszce brac udzialu w spotkaniach swojego nowego klubu. Choc dokumenty z Argentyny powinny dotrzec niebawem, jesualdo ferreira nie może ryzykowal powolania zawodnika na ligowy mecz z Leirią w weekend - nie wiadomo, czy przed piatkiem wszystkie formalnosci zostana załatwione. (fonte

wtorek, 16 stycznia 2007

Académica 0 - 2 Benfica
D. Aves 0 - 2 F.C. Porto
P. Ferreira 1 - 0 Beira Mar
U. Leiria 0 - 0 E. Amadora
V. Setúbal 0 - 3 Naval
Belenenses 0 - 0 Sporting
Nacional 0 - 0 Sp. Braga
Boavista 1 - 1 Marítimo

Jedenastka kolejki (plus ilustracja

Quim (Benfica),
Mário Sérgio (Naval),
Luiz Carlos (P. Ferreira),
Polga (Sporting),
Antunes (P. Ferreira),
Ricardo Quaresma (F.C. Porto),
Lucho González (F.C. Porto),
Kazmierczak (Boavista),
João Ribeiro (Naval),
Nei (Naval),
Zé Carlos (Sp. Braga),

i jeszcze tabela z klasyfikacją:

  

Academica 0 - 2 Benfica

  

Mysle, ze w najblizszym czasie bede mogla poswiecic wiecej 
uwagi na AO VIVO, jednak teraz nie mogę;-( 

poniedziałek, 15 stycznia 2007

Aves 0 - 2 Porto

Wygrana Porto z Desportivo das Aves była po prostu bułką z masłem. Zawodnicy druzyny gospodarzy nawet na chwile nie zagrozili bramce strzezonej przez Heltona, a dzieki golom Lucho i Quaresmy przewaga lidera nad drugim z tabeli Sportingiem wzrosła do siedmiu punktów. Choc gdy w koncowce wynik spotkania był juz ustalony i druzyna Porto raczej podawala sobie pilkę dla zyskania czasu, byl jeden wyjatek - Quaresma nie ustawal w swoich rajdach pod bramkę przeciwnika, dzieki czemu w doliczonym czasie zdobył gola zamykajacego wynik.

Zawodnikiem najbardziej wyrozniającym sie byl właśnie 
Quaresma, który ze srodka pola zdobył juz szósta bramke w tym sezonie ligowym. Z kazym spotkaniem gra coraz dojrzalej i madrzej, jednak ciagle w jego podaniach czy dryblingach zadziwia pomysłowoscią i kreatywnością. Bez niczyjej pomocy rozbroił obrone Aves i strzelil nie do obrony do bramki Rui Farii. (fonte

  
kapitan Porto, Lucho Gonzalez. wiecej zdjęc o tu.

niedziela, 14 stycznia 2007

Strzela Hugo Viana - to on otworzył wynik w spotkaniu ValenciiLevante pieknym strzałem prawą nogą zza pola karnego. Portugalczyk wszedł na boisko w 30. minucie w miejsce kontuzjowanego Barajy. Pełny mecz rozegrał prawy obrońca, Miguel. To było wazne zwyciestwo podopiecznych Quiqe Sanchez-Floresa, "derby wschodu" pozwoliły Valencii awansowac w tabeli o kilka miejsc i obrcnie znajduja się juz w strefie zapewniającej awans do Ligi Mistrzów. (fonte

Strzela tez Cristiano Ronaldo. Po raz trzynasty w tym sezonie 
zdobył bramkę dla Manchesteru United. Juz tylko dwa trafienia dziela go od wygrania zakładu z Alexem Fergusonem. Przed sezonem trener Czerwonych Diabłów załozył sie z Portugalczykiem, ze jeśli ten zdobedzie co najmniej 15 bramek w ciągu sezonu, zapłaci mu 400 funtów. Póki co Cristiano Ronaldo woli nie myslec o tym, ile jesczze zdoła sztrelic goli, chce po prostu kontynuowac dobra passę. W grudniu został wybrany drugi raz z rzędu najlepszym zawodnikiem Premiership. (fonte)

Tymczasem mistrz Francji, Olympique Lyon, nie zdołał odnieść kolejnego zwyciestwa. Mimo dobrego wystepu Tiago, liderowi nie udało sie pokonać na wyjeździe Toulouse, tracąc dwie bramki w pierwszym meczu po przerwie swiąteczno-noworocznej. (fonte)

Belenenses 0 - 0 Sporting

W debrach Lizbony Sporting stracił cenne trzy punkty, grając 
nieciekawie i bezbarwnie. W drugiej połowie w przeciągu minuty Carlos Martins dostał dwie żółte kartki i został wyrzucony z boiska. Środek pola Leoes nie wyglądał najlepiej, juz w połowie Paulo Bento zdecydował się na zdjęcie szwedzkiego pomocnika, Farneruda, wprowadzajac na jego miejsce Yannicka Djalo. Po utracie jednego zawodnika trener zmienił taktyke i zdjął z murawy Alecsandro, aby w jego miejsce wszedł absolutny debiutant, Pereirinha. Bento także zmienił szyki obronne - za Ronnego wszedł Miguel Veloso. Jednak desperackie ataki gości na nic sie zdały, poniewaz Belenenses niemal całkowicie panowali nad grą.

Po meczu Paulo Bento skrytykował postawę swojego zespołu 
mówiąc, że druzyna zdecydowanie lepiej grała w dziesiątkę, tymczasem powinna lepiej spisywac się w pełnym składzie. Jednak dostrzegł dobry wystep debiutanta Pereirinhi, który dostał i wykorzystał szansę, 
zatem powinien być całkowicie zadowolony. (fonte)

  
Więcej zdjęc ze spotkania w Belem tutaj.

A tak z innej beczki, ktos widział, jak wczoraj Frank Rijkaard pięknie rozbił szybę po utracie drugiej bramki przez swoich podopiecznych? Niestety, gdy w doliczonym czasie Barcelona jeszcze raz ulegała Espanyolowi, nie miał juz nic do zniszczenia. Nie widziałam całego spotkania, tylko drugą połowę, jednak gospodarze wzorowo wyprowadzali szybkie kontry i gdyby nie ich niska skutecznosc, mogłoby sie skończyc wyżej... 

sobota, 13 stycznia 2007

Co prawda artykuł ten pisałam nie z myśla o AO VIVO, ale myślę, że umieszczenie go tutaj bedzie całkowicie uzasadnione. Przebieg dotychczasowej kariery Ze Castro (obecnie Atletico de Madrid).

Z pewnością dla wielu fanów Atletico de Madrid przejście na Vicente Calderon reprezentanta młodzieżówki Portugalii, Ze Castro, mogło wydawać się inwestycją na przyszłość, ewentualnie wzmocnieniem rezerw drużyny. Tymczasem przez dwa sezony ten młody stoper był filarem drużyny Academiki, a także reprezentacji do lat 21.

Wszystko zaczęło się, kiedy to Jose miał siedem lat i wstąpił do szkółki okolicznej drużyny, Académica de Coimbra. Po raz pierwszy obrońca wyróżnił się dobrymi występami na dorocznym turnieju we francuskim Tulonie, w 2003 roku. W tych rozgrywkach bierze udział 8 zespołów reprezentacji narodowych do lat 20. Portugalia rozpoczęła od wysokich wygranych z Anglią i Argentyna w grupie, a ostatecznie pokonała w finale Włochy i sięgnęła po trofeum.

Ciekawy może wydawać się fakt, ze początkowo Jose grał na pozycji napastnika w szkółce Os Estudantes. Dopiero po jakimś czasie trenerzy zdecydowali się przestawić utalentowanego zawodnika do linii obrony, ponieważ ma dobre warunki fizyczne (183 cm/ 76 kg).

Po tym triumfie ówczesny trener Academiki, Artur Jorge, zdecydował się wprowadzić do kadry trzech zawodników z rezerw, w tym także Ze Castro. Jego debiut w lidze nastąpił w październiku 2003 roku, w meczu z FC Porto. Wcześniej Briosa zakontraktowała swojego wychowanka na trzy lata, to jest do końca sezonu 2005/2006. Już wtedy inne kluby zainteresowane były kupnem obrońcy.

Jednak pierwszy sezon w dorosłej kadrze nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami Castro, ponieważ w październiku doznał kontuzji i musiał pauzować aż do marca.

Przełomowy okazał się sezon 2004/2005, kiedy to niepozorny Portugalczyk stał się filarem defensywy Os Estudantes. Na środku razem z nim grał Ze Antonio, a para zbierała z każdym meczem więcej pochwał. W spotkaniu z Estoril w kwietniu 2005 roku stoper strzelił jedyną bramkę ligową dla Briosy. W tym czasie również Ze Castro zapewnił sobie stałe miejsce w reprezentacji do lat 21, gdzie w walce o miejsce w składzie pokonał zawodnika Chelsea, Nuno Moraisa.

Coraz częściej zaczęły się pojawiać prasowe rewelacje na temat zainteresowania zawodnikiem innych klubów, także zagranicznych. Młodego wychowanka Academiki ceniono głownie za spokój i opanowanie, pełną koncentrację oraz doskonałe czytanie gry.

Sam Ze Castro nie wypowiadał się często na temat tych pogłosek, jednak ogłosił, ze pragnie pozostać w kraju i nie będzie na razie rozważał propozycji zza granicy. Najbardziej prawdopodobny stał się jego transfer do Sporitngu, jednak Briosa była zdesperowana, aby zatrzymać swojego asa.

Ostatecznie w lipcu 2005 roku klub ogłosił, że Ze Castro pozostanie w kadrze i wypełni swój kontakt, który obowiązywał go do końca sezonu 2005/2006. Sporting dalej interesował się zawodnikiem, jednak nie była to jedyna drużyna obserwująca postępy stopera – oferty składały takie kluby, jak angielski Wigan, West Ham, a także Celta Vigo, jednak żaden nie mógł pozwolić sobie na zakup Castro, którego wartość szacowana była na ok. 2 miliony euro.

Choć wczesniej razem z Ze Antonio tworzyli duet obrońców idealnych, to po odejściu partnera defensywa wcale się nie pogorszyła – w pierwszej części sezonu 2005/2006 partnerował mu nie kto inny, ale Hugo Alcantara (dla niezorientowanych, sprowadzony jesienią do Legii, ale okazało się, że nie pasuje mu styl gry w polskiej lidze). Prasa znów chwaliła szczelny blok defensywny słabego zespolu z Coimbry. W ostatnim sezonie w barwach Academiki był także jej kapitanem.

Co czyni z niego tak wyjątkowego zawodnika? Warta podkreślenia jest jego niezwykła dojrzałość na boisku. Ze Castro zawsze jest skoncentrowany, opanowany, emanuje spokojem, ale jednocześnie szybko reaguje i często naprawia błędy swoich kompanów. Ma niezwykłą umiejętność czytania gry i to pozwala mu zawsze znaleźć się na odpowiedniej pozycji. Ważna jest także jego stabilność formy – potrafi rozegrać 30 meczy w sezonie na równym poziomie. Gdy grał w młodzieżowej reprezentacji, był jedną z jej gwiazd, u boku Ricardo Quaresmy, Hugo Almeidy czy Manuela Fernandesa. Często bywa porównywany do Ricardo Carvalho.

Po zakończeniu rozgrywek ligowych i wygaśnięciu kontraktu z klubem, zdecydował wybrać ofertę hiszpańskiego Atletico, gdzie niebawem zostali sprowadzeni jego rodacy – Maniche i Costinha.

piątek, 12 stycznia 2007

hmm... właśnie mam zamiar napisac co-nieco o tym zawodniku... ale o tym wkrótce, mam nadzieję. Zatem - Jose Castro, jeden z najlapszych stoperów Atletico de Madrid.

  

Anderson, rozgrywający Porto, przeszedł wczoraj w Hospital da Lapa dwie operacje - pierwsza z nich miala na celu usuniecie metalowych bolców, które zostały wstawione podczas operacji składania kosci, natomiast druga to tzw. adenoidektomia, która ma zabobiec jego czestym problemom z oddychaniem, a zabieg trzeba bylo wykonac wczensiej czy pozniej. Przez najblizsze dni Anderson bedzie wypoczywał, poniewaz jego prawa noga została ponownie zagipsowana. Przed koncem tego miesiaca zawodnik powinien wejsc w druga fazę rehabilitacji pod okiem specjalistów Porto. (fonte)

Miguel w rozmowie z reporterami przyznal, ze spotkanie z 
Getafe
 i rasitowskie zaczepki fanów sprawily mu przykrość, szczegolnie w czasie drugiej polowy, kiedy to każdy jego kontakt z piłką był wygwizdywany przez zwolenników Getafe. Zawodnik Valencii jednak twierdzi, ze juz przeszedł do porządku dziennego po tym incydencie, poniewaz po prostu musi sie z tym pogodzić. Szokiem dla niego jest takie zachwoanie w Hiszpanii, poniewaz wczesniej, w Portugalii, nie spotkał się z takim traktowaniem. Szczegolnie zwrocil uwage na poprawne zachowanie sedziego, który natychmiast zareagował, przerywając mecz i starajac sie uspokoic sytuację. (fonte)

Nowy obronca PortoLucas Mareque, obchodzi dziaisj swoje 
24. urodziny, jednak trener Jesualdo Ferreira nie sprawił mu prazentu - Argentyńczyk nie został powołany na najblizszy mecz ligowy z Desportivo das Aves. Jego karta zawodnicza ciagle jeszcze nie dotarła do FPF i raczej nie wydaje sie, aby do jutra Federacja Argentyńska zdołała zakonczyc wszelkie formalnosci. Dokumenty powinny byc dostarczone przynajmniej 48 godzin przed planowanym meczem. (fonte)

czwartek, 11 stycznia 2007

We wczorajszym spotkaniu Pucharu Króla Getafe z Valencią na celowniku zwolenników druzyny gospodarzy znalazl się portugalski obrońca, Miguel. W 66. minucie sędzia rozważał nawet zawieszenie spotkania, poniewaz pod adresem czarnoskórego zawodnika adresowane były rasistowskie zaczepki ze strony kibiców ilekroć ten znalazł sie przy piłce. Na ekranach natychmiast pojawiło się hasło "Nie dla rasizmu" i zawodnicy dokonczyli spotkanie. To nie pierwszy przypadek rasizmu wsrod zwolenników Getafe - juz kiedys Samuel Eto'o padł ofiarą takiego traktowania. (fonte)


Miguel we wczorajszym spotkaniu, fot. getty

Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker