piątek, 09 marca 2007

Chelsea 2 - 1 Porto

I choć w pierwszej połowie zaskakujace prowadzenie po golu 
Ricardo Quaresmy objęła druzyna gości, jednak fatalna wpadka Heltona podcięła skrzydła Portistas i po wyrównaniu strata drugiej bramki wydawała się wisiec w powietrzu. Gola na wagę awansu do ćwierć-finału LM zdobył Ballack w 78. minucie spotkania, ostatecznie pozbawiając złudzeń portugalski zespół.

Sen Porto trwał ponad trzy kwadranse, kiedy to akcja 
rozpoczeta przez Pepe, podaniem do Lisandro, przedłużającego do Lucho, który perfekcyjnie wyłożył piłkę Quareśmie, by strzelił nie do obrony przez Petra Cecha, zaowocowała niespodziewanym prowadzeniem. Choć to Porto prowadziło gre w pierwszej połowie meczu, jednak po przerwie zmiana taktyki Jesualo Ferreiry nie przyniosła pożądanych rezultatów, a Chelsea z każdą minutą nabierała pewności w swoich akcjach.

Sen trwał długo, ale się skończył - z pewnością to cenna lekcja 
dla Jesualdo Ferreiry, który przekonał się, że do prowadzenia druzyny marzeń ciagle dużo mu brakuje. Jedyna satysfakcją może być ta odrobina strachu w oczach Jose Mourinho przez pierwszą część meczu.

(galeria zdjęc ze spotkania w Londynie) 

  

PSG 2 - 1 Benfica

Identyczny wynik odnotowała Benfica w pierwszym spotkaniu 1/8 finału ucharu UEFA. I w Paryżu także najpierw portugalski zespół strzelił pierwszą bramkę - tym razem był to kapitan Encarnados, Simao SabrosaFernando Santos dokonał kilku zmian w pierwszym składzie - Nuno Gomes został zastąpiony Derlei, natomiast kontuzja Katsouranisa pozwoliła na wystep Joao Coimbry.

Decydujy okazał sie uraz Luisao, który już w 32. minucie musiał 
zejść z boiska na rzecz Davida Luiza. Jeszcze w tej samej minucie PSG miało dwie okazje bramkowe, jednak w obu przypadkach Quim wykazał się skutecznymi interwencjami. Trzy minuty później jednak portugalski bramkarz nie miał szans obrony, gdy pokonał go nie kto inny, ale rodak, Pedro Pauleta.

Wynik nie do konca odzwierciedla przebieg spotkania, jednak nie 
jest on zły przed rewanżem w Lizbonie. Szkoda jedynie seryjnie marnowanych szans Encarnados w drugiej części spotkania, które mogły prowadzic do wyrównania.

(galeria zdjęc ze spotkania w Paryżu) 

  

czwartek, 08 marca 2007

Dzis spotkanie dwóch legandarnych druzyn na Parc des Princes, w kolejnej fazie Pucharu UEFA - Paris Saint-Germain podejmie portugalską Benfikę. Spotkanie ma znaczenie symboliczne, chocby z powodu, że kapitanem paryskiej druzyny jest najlepszy napastnik reprezentacji Portugalii - Pedro Pauleta. Pauleta przyznał, że mecz bedzie dla niego ważny, ponieważ od dziecka był fanem Encarnados, także jego rodzina i przyjeciele są 'benfiquistas'. Jednak jak dodał, wieczorem skoncentruje sie na dobru druzyny, zagra aby wygrać. (fonte)

Fernando Santos podkreśla atuty druzyny gospodarzy, którzy nawet pomimo ostatnich słabszych wyników, dalej sa druzyną groźną i niebezpieczną, jednak dodał, że liczy na jak najlepszy wynik dzisiejszego spotkania. Rewanż odbędzie się w Lizbonie 15 marca na Estadio da Luz. Trener Benfiki stwierdził, 
że zagra o zwycięstwo, jednak nawet remis może byc satysfakcjonującym wynikiem przed drugim meczem. (fonte)

Trochę statystyk - obecnie druzyna Encarnados strzeliła w 
europejskich rozgrywkach 486 bramek - ostatnim zdobywcą jest Katsouranis, który ustalił wynik spotkania w Bukareszcie z Dynamem na 2-1. Teraz juz tylko 14 trafień dzieli Benfikę od zdobycia 500. bramki w historii rozgrywek europejskich. Bramke nr 400 zdobył Brazylijczyk Valdo w przegranym meczu na włąsnym stadionie przeciwko Bayernowi w sezonie 1995/1996. (fonte)

Spotkanie w Paryżu bedzie 15. konfrontacją Benfiki z francuskimi 
zespołami w historii rozgrywek europejkich. Bilans jest korzystny dla Portugalczyków - odnieśli sześc zwycięstw, cztery razy remisowali, a także stracili cztery razy. Zespół zdobył 14 goli i stracił tylko siedem bramek. Co ciekawe, Benfica nigdy nie spotykała tych samych rywali na przestrzeni lat - wszystkie siedem dwumeczy rozegrała z róznymi druzynami. (fonte

poniedziałek, 05 marca 2007

Choć dzis jeszcze zostanie rozegrane jedno spotkanie miedzy Boavistą a Belenenses, jednak nie powinno dośc w tabeli do większych przetasowań, czołówka jest juz ukształtowana, a różnice pomiedzy druzynami zdają się coraz wyraxniej zaznaczać.

U. Leiria 0 - 0 Sporting
Nacional 4 - 0 Académica
E. Amadora 1 - 0 Marítimo
Beira Mar 1 - 3 Naval
D. Aves 0 - 1 Benfica
F.C. Porto 1 - 0 Sp. Braga
P. Ferreira 1 - 0 V. Setúbal

 

"Rui Miguel Melo Rodriguez jest pierwszym Portugalczykiem w polskiej ekstraklasie. Wypatrzył go były skaut Wisły Kraków, a obecnie pracujący dla Zagłębia Mario Branco.

- Ma bajeczną technikę, w niektórych sparingach w Portugalii wolałem ściągnąć go z boiska, bo trenerzy rywali za bardzo mu się przyglądali - mówi trener lubinian Czesław Michniewicz, trener lubińskiej jedenastki.

Niespełna 24-letni Rui Miguel występował w zespołach z niższych klas, jak sam twierdzi na grę w lepszych klubach w swojej ojczyźnie nie miałby szans. Może grać jako ofensywny pomocnik albo na prawej stronie. Na razie niczego wielkiego nie pokazał. Po meczu Pucharu Ekstraklasy w Krakowie był zaskoczony zdecydowaną grą wiślaków. Niechętnie wraca do obrony. Mówi tylko po portugalsku. - Najgorsze, że choć jest z nami od jakiegoś czasu, w ogóle nie łapie polskich słówek - mówi Andrzej Szczypkowski, kapitan Zagłębia. - Nie chcę go oceniać, od tego jest trener, ale na jego pozycjach grają u nas reprezentanci, więc łatwo mu nie będzie." (fonte)
niedziela, 04 marca 2007

wracamy także do mojej ulubionej rubryki, choć dzis niestety nie bedzie zawodnika specjalnie powalającego swoim wyglądem... jednak trzeba przyznać, ze Cristiano Ronaldo jest graczem niezwykle ostatnio popularnym, nie wspominając o poziomie jego występów w barwach Manchesteru United oraz reprezentacji. 
nawet Z Czuba ostatnio się nim zachwycało.


fot. getty

Pytanie, dlaczego akurat on? Nie mogłam sie powstrzymać przed 
umieszczeniem jego zdjęcia, jako że jednym z ulubieńców moich on nie jest, mimo to właśnie jego podobizna pojawia się przy linkach do AO VIVO. Zycie bywa okrutne... ;-) 

Została juz ogłoszona lista zawodników powołanych na wyjazdowy meczu w Londynie z Chelsea w ramach fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Jak się spodziewano, kontuzja Bosingwy we wczorajszym spotkaniu ligowym ze Sportingiem Braga uniemożliwi mu występ, oficjalna strona klubu poniformowała o wykryciu kontuzji prawego uda. Pewnym pocieszeniem wydaje sie być obecnośc w kadrze Lucho Gonzaleza, który pomimo urazu mięsnia, został uwzględniony przez trenera Porto, Jesualdo Ferreirę. (fonte)

  
fot. getty

Nastroje przed odlotem do Londynu w druzynie były pozytywne - 
20 zawodników zostało pozegnanych na lotnisku przez kilkunastu fanów z flagami, którzy próbowali dodać zespołowi otuchy przed decydującym meczem z mistrzami Anglii. Reinaldo Teles, wice-prezydent klubu, zabral głos i zapewnił kibiców, że Porto jest świadome swojej siły i ma ambicje, by pokonać druzyne prowadzona przez Jose Mourinho. (fonte

Tymczasem Anderson, młody rozgrywający Porto, juz powrócił 
do normalnych treningów. Brazylijczyk doznał poważnej kontuzji w meczu ligowym z Benfiką, kiedy to brutalny faul Katsouranisa wykluczył go z gry na kilka miesięcy. Anderson przeszedł operację i obecnie trenuje indywidualnie na siłowni, jednak jego powrót jest spodziewany jeszcze w tym miesiącu, mozliwe nawet, że w meczu z Benfiką. (fonte)

FC Porto 1 - 0 Sporting Braga

Porto utrzyma przewage w tabeli nad drugą Benfiką po zwycięstwie na własnym stadionie nad Bragą. Głownym bohaterem spotkania został Brazylijczyk Adriano, który juz w ósmej minucie ustalił wynik, pokonujac Paulo Santosa precyzyjnym strzałem lewą nogą po podaniu Lucho. Strategia Jesualdo ferreiry zakładała szybkie przejęcie kontroli nad przebiegiem spotkania i jego zawodnicy doskonale wykonali swoje zadanie.

Teraz Porto moze spokojnie przygotowywać się do meczu z Chelsea na Stamford Bridge, gdzie zadecydują o awansie do dalszej fazy LM. Wynik spotkania na Estadio do Dragao nie jest zadowalający (1-1), jednak i tak został on przyjęty z zaskoczeniem. Jednak zespol mistrzów Portugalii został przed tym spotkaniem poważnie osłabiony.

Ciekawostką dotyczącą meczu w Porto może byc udział w meczu Marcina Chmiesta, który w 62. minucie zamienił Diego Costę, jednak polski zawodnik nie wyróżnił się niczym szczególnym i zyskał niską notę za swój wystep.

  
(galeria zdjęc ze spotkania w Porto)

Desportivo das Aves 0 - 1 Benfica

Triumf obecnego wicelidera przypieczętował w 59. minucie Nuno 
Gomes.  Drużyna pod wodzą Fernando Santosa tym samym podwyższyła do 11 liczbę zremisowanych bądź wygranych spotkań z rzędu, umacniając swoją pozycję nad lokalnym liderem, Sportingiem. Obecnie Benfica ma sześc punktów przewagi, natomiast zespol Paulo Bento dzisiaj rozegra na wyjeździe mecz z Uniao de Leiria.

  
(galeria zdjęc ze spotkania w Aves) 

sobota, 03 marca 2007

Pedro Pauleta, obecnie kapitan Paris Saint-Germain, obwiescił na łamach dziennika Correio da Manhã zamiar zakończenia kariery po wygaśnięciu jego kontaktu z 
paryskim zespołem. Po Mistrzostwach Świata w 2006 roku napastnik zrezygnował z wystepów w kadrze narodowej, ustepując miejsca młodszym zawodnikom. Pedro jest obecnie czołowym strzelcem reprezentacji Portugalii, pod 
względem liczby bramek prześcignął legendarnego Eusebio. (fonte)

  
fot. getty, Pauleta podczas meczu z St. Etienne, 25.02.2007

W dzisiejszym treningu druzyny Sportingu udział wzieli już Joao Moutinho oraz Marco Caneira, obaj zawodicy, którzy po środowym meczu pucharowym z Academiką byli kontuzjowani. Joao Moutinho ucierpiał w kontakcie z Vitorem Vinhą, który za swoje brutalne wejscie został wyrzucony z boiska w 54. minucie spotkania. Mecz zakończył sie wynikiem 2-1, a druzyna z Alvalade awansowała do pół-finału tych rozgrywek. (fonte)

Rui Miguel, były zawodnik Naval, nie mógł wymarzyc sobie 
lepszego debiutu w barwach Zagłębia Lubin - Portugalczyk nie tylko wystepił w pierwszym składzie, ale popisał się asystą przy golu Chałbińskiego, który zapewnił druzynie trzy punkty w pierwszym meczu po zimowej przerwie. W 65. minucie zawodnik został zmieniony przez bartczaka). (fonte

także Tiago, reprzentant Portugalii grający na co dzien w 
Olympique Lyonnais, przysłuzył się do truimfu swojej druzyny w lidze - w spotkaniu wyjazdowym z St. Etienne zdobył bramkę. Ostatecznie zespół lidera wygrał mecz 3-1, jednak nie obeszło się bez incydentów. W 50. minucie sedzia musiał przerwac spotkanie, poniewaz kibice gospodarzy, niezadowoleni z przebiegu spotkania, zaczeli rzucać różnymi przedmiotami i dopiero interwencja policji uspokoiła sytuację. (fonte)

piątek, 23 lutego 2007

Sao Paulo zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli Paulistao, ale najbardziej spektakularnym wydarzeniem ostatniego tygodnia mozna nazwac powrót do pisania pewnego Sao Paulino, 
mówiąc wprost - Futbolin powrócił! czyli przeczytajcie o Lenilsonie oraz Riquelme.

  
fot. vipcomm, 10.02.1007

Nie da się ukryć, że jestem wielką fanką bloga tego, którego brakowało 
mi przez ostatnie dwa miesiace. Miłego czytania! 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker