czwartek, 31 sierpnia 2006
pierwsze - afera mateusa - jesli FIFA zawiesi federację, reprezentacja może nie zagrać 6 września z finlandią w ramach eliminacji EURO2008. prezydent Gilberto Madaíl już jest w Zurychu i tlumaczy, 
dlaczego zezwolił delegowanemu kluibowi odwołać się do sądu 
powszechnego. podobna kara może równiez grozić mistrzom 
świata, jeśli nie zareagują na apelację juventusu.

na konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem towarzystkim w danii pojawił się debiutant nani (sporting lisbona) oraz kapitan zespołu ze struttgartu - fernando meira. rozgrywający wice-mistrzów portugalii wyraził chęć udowodnienia trafności swego powołania, mimo iż zastąpił ricardo quaresmę (tak, wiem - quaresma.. hahahhahahah).

kolejne informacje z obozu seleccao: na wczorajszym treningu mozna było podpatrzyc, jak Ronaldo, Hugo Almeida, Nuno Gomes i Nani szlifowali rzuty karne, petit, cristiano ronaldo oraz carlos martins wykonywali 
rzuty wolne, a boa morte, moutinho i znowu martins ćwiczyli rożne.
wtorek, 29 sierpnia 2006
 nareszcie. zresztą, przeczytajcie sami:
atletico de madrid;
eurosport
boże, pobłogosław ten klub za zakupienie costinhy, ze castro oraz maniche.
amen

oczywiście naszej wpaniałej reprezentacji.
carlos martins
joao moutinho
debiutant nani
człowiek, który powstrzymał ronaldinho - ricardo rocha
simao sabrosa prawidłowo maltretujący gracza barcy
tiago...
tym razem - TIAAAAGO! ach, aż się wzruszyłam.
zacznijmy od niedobrych wiadomości - ricardo quaresma złamał szczękę. podczas meczu fc porto z UD Leiria najpierw wpisał się na listę strzelców, a następnie po wypadku musiał poddac sie operacji i to wykluczyło go
 ze składu reprezentacji na eliminacje euro 2008.
 na jego miejsce został powołany skrzydłowy sportingu, 20-letni nani. gracz wice-mistrzów portugalii niebawem zjawi się
 na obozie przygotowawczym, jako iż do tej pory przebywał na
 rownoległym campie u-21 przed meczem z polską. 
na jego miejsce w kadrze u21 Jose Couceiro powołał Valente Diogo z fc porto.

z związku z ogólną awanturą o makelele, w ktorej aktywny udział bierze jose mourinho, mam kilka myśli.
skoro reprezentacja narodowa jest wazniejsza niz interesy klubów, a wice-mistrzowie świata potrzebują 33-letniego rozgrywającego, aby jakoś sobie poradzic to czemu np. luiz felipe scolari nie skorzysta z przyslugującego mu prawa i nie zaciągnie jeszcze raz luisa figo, rui costy, abela xaviera, a niech to, może nawet niech powoła paulo sousę!!
nie mówiąc o topowym strzelcu ligi francuskiej, paulecie.
jednak selekcjoner portugalski postawił wszytsko na jedną kartę i powołał całą rzeszę młodych, utalentowanych graczy. czy problemem francji jest brak takiego zaplecza? w końcu rzekomo liga francuska jest silniejsza, niż portugalska. jak widać siła całej ligi nie przenosi się na sukcesy reprezentacyjne. (nie wspominając już o hiszpanii, bo jest to pewnego rodzaju kuriozjum, jak tacy zawodnicy mogą marnować się)
ech, ale się wplątałam w bezsensowne dywagacje...
poniedziałek, 28 sierpnia 2006
zacznijmy od prostowania - ledwo pochwaliłam obu reprezentantów portugalii w barwach chelsea, a parę godzin potem rozegrali mecz z middlesbrough, w którym mimo początkowego prowadzenia ich zespół przegrał. stało się to z pomocą paolo ferreiry, który niepotrzebnie sfauował przeciwnika, a boro wyrównało po przyznanym rzucie wolnym. niemal tuż przed gwizdkiem po nieudanej interwencji carvalho boro zdążyło strzelić gola i urwać punkty chelsea. w kolejnej ligowej potyczce, tym razem wygranej, ferreira już na bojsko nie wszedł.

w tzw. miedzyczasie podstawowy stoper reprezentacji, fernando meira, zdązył awansować na kapitana VfB stuttgart.

nowy nabytek atletico madrid, rodak meiry i równiez obrońca, ze castro, potwierdził spekulacje dotyczące maniche, który 
miałby dołączyć do niego i costinhy w podstawowym składzie. 
 kolejny raz apeluję: wyciągnijcie tego biedaka z dynamo moskwa!  przecież jose mourinho tez go sciągał z piłkarskiego bezrobocia, zanim wygrał puchar uefa i champions league z fc porto.

everton fc, w którego składzie teoretycznie znajduje sie nuno valente, wygrał w ten weekend z tottenhamem 2:0. jednak kadrowicza nie było nawet na ławce rezerwowych. skąd my to znamy? ale jakby nie było nunu jest 
podstawowym zawodnikiem tegoż klubu.



niedziela, 27 sierpnia 2006

gdy tylko z ostatnim zdaniem do powtorzenia zniknął nucci, wydawałoby się, że czeka mnie spokojny koniec wakacji, wolny od amatorskich lekcji portugalskiego.

jednak, weekend zaczęłam od obejrzenia 'cidade de deus' - chyba najgłośniejszego filmu brazylijskiego, poleconego mi przez 2cookie. kiedy otrząsnęłam się już z wrażeń i byłam w stanie włączyć oficjalnego soundtracka, od razu zakochałam się w muzyce tworzonej przez raula seixasa.

nagle spostrzegłam, iż kultura brazylisjka otacza nas wszędzie: począwszy od cotygodniowych spotkań i nauki capoeiry, przez słuchanie pagode aż do najpopularniejszego towaru eksportowego - czyli kawy.

i gdzie nie spojrzę. strzelając po kanałach trafiłam na krótkometrażowy film niemy, czarno-biały. zachwyciłam się pomysłem, fabułą, ale nie znam tytułu, ponieważ przegapiłam czołówkę. jednak końcowe napisy były bez wątpienia portugalskie. produkcja - brazylijska.

abstrahując od piłki nożnej, gdzie na domowym podwórku zaczęła panoszyć się grupa bankietowa, a na międzynarowodej arenie najpierw MVP został ronaldinho, a nastepnie dani alves.

ostatnio hitem stało się oglądanie F1. co prawda, polak dopiero raz startował, ale od razu jaka oglądalnośc! przeglądam dzisiejsze wiadomości i co? kto zdobył pole position? no, oczywiście felipe massa. bingo.

niegdyś modny był bardzo typowy drink z cachacy, caipirinha. jednak na szczescie masowe podawanie w kazdym barze tego trunku skończyło się, gdy polacy odkryli, że dobrą caipirinhę to trudno nawet znależć w sao paulo.

nie ma sie czym podniecać - brazylia to takie samo, albo nawet większe bagno niż polska. ale tam chociaż alkohol jest tańszy.

zanim nucci obiecał mi pomóc z właściwym akcentem, wyśmiał mnie. kto byłby na tyle zdesperowany, żeby uczyć się takiego języka wyłącznie dla własnej przyjemności? to nie zdarza się często w sao paulo. and brazil, instead of crying about football, should pay attention to brazil itself (zamiast brazylii można wstawić woszka... wyjdzie na to samo).

czwartek, 24 sierpnia 2006

tak, tak - miało nie być o piłce nożnej. jednak znowu dzisiaj był ważny dzień dla portugalskiego sportu.

zacznijmy ceremonii losowania grup w tegorocznej LM. oczywiście jako osoba wybitnie udana, zorientowałam się o transmisji na eurosporcie2 w połowie (ciąglę liczę na powtórkę, jako iż przegapiłam przemówienie niecnego puyola).
ale przejdźmy do rzeczy - po pierwsze, deco (czyta się deku - nota dla komentatora) otrzymał kolejną nagrodę MVP w kategorii pomocnik. cieszy nas to, ze jeszcze bardziej wyśrubował swój rekordowy dorobek nagród otrzymanych, ku pociesze przyszlych pokolen portugalskich graczy. na marginesie - moim zdaniem na nagrodę zdecydowanie bardziej zasługiwali i juninho i riquelme. ale coż, nie pozostaje nic innego jak pogratulować naturalizowanemu graczowi selecção.

w tzw. międzyczasie losowano kolejnośc w fazie grupowej LM. najwyżej notowany portugalski zespół, fc porto znalazł się w trzeciej misce. trafił do grupy razem z arsenalem, CSKA moskva i hamburgerem SV. mniej szczęscia miała benfica, która wylosowała manchester united i celtic. miejmy nadzieję, ze wyeliminuje czerwone diabły tak jak w zeszłorocznej edycji. sporting znalazł się w towarzystwie sportaka moskwa, internazionale oraz bayernem.

same dobre wiadomości nadpływają z obozu terytorialnych rywali realu, atletico madrid - klub zadeklarował chęć kupienia pomocnika maniche z dynamo moskwa. portugalczyk spędził ostatnie pół roku na wypozyczeniu do chelsea, jednak tym razem nie znalazł stałego miejsca w składzie ze mourinho.

środa, 23 sierpnia 2006

zacznę od wygranej Benfiki w III rundzie eliminacyjniej LM, która bez problemu pokonała na swoim bojsku drużynę polskiego ace playera. rui costa przypieczętował swój powrót golem otwierającym grę.
tuż przed przerwą do siatki trafił jeszcze wieczny trzynastolatek, nuno gomes - zdobywca honowego gola dla portugalii w meczu o trzecie miejce WMS.
po przerwie drugi kadrowicz, petit, zdołał pokonać bramkarza (tym razem nie swojego...).

nie żebym coś mówiła, ale az trzy drużyny (fc porto, sporting e benfica) wezmą udział w tegorocznej edycji LM. oczywiście nie wspominam tego w kontekście dzisiejszego meczu legii. skądże.

barcelona pokonała bez problemu lokalnego rywala, espanyol. co więcej, swój udział w zwycięstwie odnotował deco, strzelając trzysetnego gola za kadencji rijkaarda (obecny napastnik porto, quaresma, niegdyś odmówił gry u niego. stał się zatem częscią transferu deco)

dalej nie wiadomo, co z transferem luisa boa morte do tottenhamu. podobno klub złozył ofertę wartą $16 mln, lecz fulham jest zdeterminowany, zeby zatrzymać kapitana zespołu. (edit - jednak coleman dopuszcza możliwość sprzedaży).

atletico de madrid po zakupie costinhy z dynama moskwa podobnież ma również ochotę na maniche. (to stare akurat, ale ciągle żal mi nuno -  najpierw nie sprawdził sie w chelsea, musiał wracać do moskwy, teraz nie dostał powołania na eliminacje euro 2008)

w podstawowym składzie chelsea grają obaj obrońcy reprezentacji - paolo ferreira e ricardo carvalho. sam trener mistrzów anglii niegdyś wyraził chęć objęcia reprezentacji portugalii (chyba po trupie scolariego... i abramowicza).

kolejny kadrowicz - tiago. mistrz anglii z chelsea, mistrz francji z olimpique lyon przez weekend zagrał pierwszy mecz, z bordeaux. otrzymał nawet zółtą kartkę;)

fani manchesteru united przestali wygwizdywać cristiano ronaldo po strzeleniu bramki w meczu z fulhamem. (jednak odnoszę wrażenie, że to chwilowo...). szkoda, ze jednak nie doszło do transferu ronaldo - choćby do valencii)

w życiu bym nie pomyślała, że opisywanie takich fajnych informacji może mi tyle czasu zająć. anyway, z piłką nożną na jakiś czas się żegnam. w przygotowaniu mam lepsze tematy.

podsumowując. selekcjoner luis felipe scolari będzie miał do dyspozycji kadrę w świetnej formie. patrząc na ilośc goli ostatnio zdobywaną przez portugalczyków w róznych ligach, można wywnioskować, ze trener zrezygnuje z ulubionego ustawienia 4-5-1 (powiedziałabym raczej, że 4-6-0) na rzecz bardziej ofensywnych. może wreszcie bedzie bardziej widowiskowo, nie tylko pod względem kartek - na to zawsze można liczyć.

wtorek, 22 sierpnia 2006

trener luis felipe scolari ogłosił kadrę piłkarską na eliminacyjny mecz reprezentacji portugalii z finlandią we wrześniu.
w porównaniu ze składem na weltmeistershaft, brakuje oczywiście l. figo i pedro "paulety", jako iż oficjalnie zakończyli karierę reprezentacyjną. na liście nie znależli sie także:

-paolo santos (bramkarz) 
-miguel (obrońca) -(pewna nie jestem, ale cos mi sie kojarzy, że kontuzję złapał w półfinale WMS).
-maniche (pomocnik) - (to mnie dziwi. zdobył dwie bramki na mistrzostwach, został wybrany do jedenastki turnieju. może to ten powót do dynama moskwa? strzelił też gola turnieju na euro 2004.)
-hugo viana (pomocnik)

mamy też kilka nowości:
-ricardo quaresma (napastnik) - kontrowersyjnie pominięty przy powołaniach majowych, jeden z najbardziej utalentowanych graczy Primeira Divisão.
-joão moutinho (pomocnik) - cudowne dziecko sportingu, ulubiony gracz od czasu odejścia cristiano ronaldo do man utd. (ciekawe, czy też reguluje brwi?)
-hugo almeida (pomocnik). portugalski juninho - jego gol z rzutu wolnego przeciwko interowi to majstersztyk (edson ma sie od kogo uczyc...).
-carlos martins (pomocnik) - jedyne co mnie zastanawia, to kiedy złapie kolejną kontuzję (czego oczywiscie nie życzę)).
-ricardo rocha (obrońca) - w reprezentacji grał parę towarzyskich meczów( znany jest jako człowiek, który powstrzymał ronaldinho.)

reszta bez zmian. more to follow.

pytań zawsze na początku jest wiele
czemu akurat portugalia
dlaczego teraz
o czym będę pisać
i co to zmieni
po co osoby blog
czy będę miała czas regularnie wyżywać się tu artystycznie
i właściwie dlaczego au vivo?
postaram sie o odpowiedzi w nastepnych notkach

ale i tak niczego nie obiecuję

Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker