wtorek, 24 czerwca 2008

Jako że nowych tematów po odpadnięciu Portugalii z ME brak, znowu będzie notka z filmikami. Poniższe pokazują, że chłopcy w czasie zgrupowania przed EURO2008 nie stronili od żartów i dobrej zabawy. Przy okazji można podejrzeć, jak wygląda "od środka" atmosfera w drużynie, poza meczami i treningami.

1) Nani i capoeira - ja na miejscu Scolariego zabiłabym zawodnika, gdyby tak beztrosko narażał swoje zdrowie, a mianowicie wykonywał salto w tył w pokoju hotelowym ku uciesze Miguela Veloso i Bruno Alvesa.

Cristiano i Nani przyjeżdzają na zgrupowanie:

Nani i Miguel Veloso grają piłką do tenisa:

Miguel Veloso i Bruno Alves grają na PS:

Krysz dostaje nowe butki:

Powinno teraz działać wszystko... 

poniedziałek, 23 czerwca 2008

Seria prostych i oryginalnych reklamówek TMN, czyli portugalskiego operatora komórkowego, z udziałem gwiazd drużyny narodowej, opierający się na pomyśle, by każdy kibicował każdemu. Efekt - można się ubawić do łez patrząc jak zawodnicy robią z siebie kompletnych idiotów:) Miłego oglądania.

1) "Lá vai o Nani" czyli Ricardo Quaresma o Nanim:

 

 

2) "Nuno Gomes e o 21" czyli Nani o Nuno Gomesu:

 


 

3) "Olha a Trivela do Quaresma" czyli Nuno Gomes o Quaresmie:

 

 

I na sam koniec - João Moutinho o João Moutinho:

 

 

Poza tym cieszę się, że Hiszpanie awansowali, bo wszystkie poprzednie ćwierć-finały źle obstawiałam. Brak Portugalii jest rzecz jasna przygnębiający, ale dobrze zrobi autorce bloga i jej egzaminom...

piątek, 20 czerwca 2008

Ofiara własnych błędów, zupełnie obnażonych słabych punktów, związanych być może z euforią po wcześniejszych zwycięstwach nad Turcją i Czechami, Portugalia odpada w ćwierć-finale mistrzostw Europy, uznając wyższośc Niemców. Ostatni mecz Scolariego w barwach Seleccao nastąpił znacznie wcześniej, niż wszyscy oczekiwali, brutalnie kończąc długi okres sukcesów drużyny narodowej.

Po dziesięciu minutach dominacji Niemców, Portugalczykom udało się znależc trochę miejsca, by swe akcje mogli przeprowadzać Simao i Bosingwa. Deco nieustannie szukał szans na podanie, jednak blok defensywy brązowych medalistów MŚ był zbyt szczelny... W 20 minucie Bosingwie udało się wreszcie dośrodkować, jednak Joao Moutinho strzelił ponad poprzeczką. To była jedyna okazja, kiedy zawodnicy portugalscy mogli dominować - później inicjatywę przejęli Niemcy.

 

Każda strata piłki wydawała się być zagrożeniem, po niezwykle szybkich kontratakach Podolskiego i Schweinsteigera. Ta para przyczyniła się do pierwszej bramki w 22. minucie, kiedy to zawodnik niemiecki ograł Ferreirę. Drugi gol w przeciągu paru minut nie dobił drużyny portugalskiej, która ciagle wierzyła w zwycięstwo, jednak zawiedli najważniejsi gracze i nawet gole Gomesa i Postigi nie wystarczyły, aby się podnieść.

Znów mając niesamowicie mocną drużynę, świetnych zawodników, światowej klasy trenera, Portugalczycy zawiedli. Mierzyli wysoko, a jednak jako pierwsi odpadli z turnieju w fazie pucharowej. Ich ambicją było złoto, bo jeśli nie teraz, jeśli nie z Cristiano Ronaldo w życiowej formie, jeśli nie z tymi zawodnikami, to kiedy? "Złote pokolenie" zawiodło lata temu, teraz młodzi gniewni mieli zająć ich miejsce w historii, udowodnić że są w stanie zwyciężać.

 

Kapitan reprezentacji, Nuno Gomes, przyznał po meczu, że wierzyli w awans, zwycięstwo, nawet rzuty karne do ostatniej sekundy na boisku. Jednocześnie zadeklarował, że ma zamiar dalej grać w barwach Portugalii i nie ma dla niego znaczenia czy nowy trener Seleccao będzie Portugalczykiem czy obcokrajowcem.

Deco, jeden z najlepszych zawodników na boisku powiedział, że gdy drużyna awansuje do tej fazy turnieju, musi być zaangażowana w grę na 100 procent, jednak im nie udało się aż tak skupić, a popełnione błędy w meczu przeciw takiej drużynie jak Niemcy kosztują bardzo dużo.

 

Odchodzący do Chelsea selekcjoner Luis Felipe Scolari na pomeczowej konferencji przyznał, że nie wyklucza powrotu do reprezentacji Portugalii w przyszłości.  

niedziela, 08 czerwca 2008

Pepe, naturalizowany Brazylijczyk, po swoim pierwszym golu w barwach Seleccao - "Nie potrafię opisać, co czuję. Mogę być jedynie wdzięczny Portugalczykom, ludziom którzy pomogli mi dostać się tutaj. Myślę, że pierwszy gol padł zgodnie z regułami (Pepe strzelił już w pierwszej połowie, ale dopatrzono się spalonego), ale sędzia go nie uznał i musiałem zaakceptować jego decyzję. Ale poźniej znów zdobyłem gola. Ważniejsze od mojego trafienia jest to, że graliśmy całą drużyną. Wiedzieliśmy, że Turcja ma dwóch stoperów świetnych w grze w powietrzu. Te trzy punkty bardzo wiele dla nas znaczą."

Luis Felipe Scolari, selekcjoner reprezentacji narodowej, przyznał że jego zespół bardzo dobrze zaprezentował się nie tylko pod względem fizycznym, ale także technicznym. "Szczęśliwie wygraliśmy dzisiaj i mamy już połowę potrzenych punktów by awansować dalej". Trener wytłumaczył też swoje decyzje dotyczące zmian - Fernando Meira wszedł, by przy stanie 1-0 dla Portugalii, drużyna mogła bardziej skutecznie reagować na ciągłe kontr-ataki Turcji.

Dzisiaj na ławce rezerwowych usiadł tylko jeden bramkarz - po południu ze zgrupowania kadry wyjechał kontuzjowany zawodnik Benfiki, Quim. Jutro do drużyny ma dołączyć Nuno Espirito Santo. 34-letni zawodnik FC Porto jeszcze nigdy nie reprezentował Portugalii, ma za sobą jedynie mecze w kadrze młodzieżowej. Miejmy nadzieję, że Ricardo wytrzyma cały turniej, bo obecnie niestety nie ma drugiego bramkarza na jego poziomie - drugim golkiperem został bardzo utalentowany, lecz ledwie 20-letni zawodnik Sportingu, Rui Patricio

żródło informacji - maisfutebol 

sobota, 07 czerwca 2008

Czas najwyższy wrócic do pisania, tym bardziej ze nasze chłopaki wygrywają, a dokładnie wygrali już pierwszy mecz na Euro, po golach Pepe i Meirelesa.

 

Pare myśli na gorąco po meczu:

1) Bosingwa. Klasa sama w sobie, choć od dawna nie przyglądałam mu się, ostatnio spisuje się doskonale grając na prawej obronie, doskonale zastąpił Miguela, który po poważniej kontuzji długo do siebie dochodził i obecnie cięzko mu będzie wrócić do składu, mając takiego konkurenta.

2) Paulo Ferreira - nadziwić się nie mogę jak doskonale poradził sobie na lewej stronie boiska, niesamowicie wszechstronny obrońca...

3) Generalnie linia obrony gra niemal bezbłędnie, a defensorzy cały czas włączają się do ofensywnych akcji, pare rajdów chociażby Carvalho można by przytoczyc, ktory pare razy grał jako najbardziej wysunięty zawodnik.

3) Brak Paulety widać. Niestety. Jeden Nuno Gomes nie pomoże - nie mamy klasycznego napastnika i widać to okrutnie. Brakuje osoby, która wykańczałaby te wszystkie piękne akcje.

4) Jeśli oba gole strzelają kolejno nominalny stoper i defensywny pomocnik, to helou, coś jest chyba nie tak? Mając na boisku Ronaldo, Naniego, Simao i paru innych grających super-ofensywnie zawodników, możnaby oczekiwać więcej..

5) 15 strzałów i tylko 2 gole... Statystyka jest niestety okrutna i jeśli chłopcy chcą powalczyć dalej, powinni po prostu popracować nad skutecznością.

 

6) Cała drużyna wydaje się być w niesamowitej formie, widać kolosalną różnicę między grą dzisiejszą, a towarzyskim spotkaniem z Gruzją. Oby tak dalej! 

Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker