Blog > Komentarze do wpisu

z błędem

jasne, że adres jest z błędem - to już jakaś taka tradycja.
zawsze jakoś tak na szybko literka się pomyli,
a jak już sie zorientowałam - było za późno.
są róznego rodzaju powody - np. drumms było celowo wybrane.
ale ao vivo...
przypadek czy podświadomy wybór?
nie wiem.

niedziela, 03 września 2006, woszka

Polecane wpisy

  • Ah, por que tudo é tão triste?

    wiem, że to nie czas ani miejsce na prywatne sprawy, ale tak sobie pomyślałam, że czas wyjasnic sprawę zniknięcia ao vivo na jakiś czas z listy często aktualizo

  • spektakularnie

    Sao Paulo zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli Paulistao, ale najbardziej spektakularnym wydarzeniem ostatniego tygodniamoznanazwacpowrótdopisaniapewnegoSaoP

  • niesłychane rzaczy się dzieją

    Kto by pomyślał, ze moj blox, założony ledwie kilka miesięcy temu, zostanie uwzględniony w zeszłorocznym podsumowaniu TOP2006 ... co więcej, znalazł się całkie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
perplexidade
2006/09/03 20:02:11
Pewnie fonetycznie tak wyszło. Dobrze, że nie au vivu :)
-
perplexidade
2006/09/03 20:06:32
albo ałwiwu :)
-
Gość: ola wu, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/03 20:49:42
no zawsze mogło być gorzej. eh, ten zapis fonetyczny:/
-
Gość: ola wu, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/03 20:59:08
a tu właściwie interesujesz się seleccao ze względu na piłkę, czy portugalię?
bo chyba niewiele osob w moim otoczeniu byłoby w stanie poprawnie przespelowac ao vivo;)
-
perplexidade
2006/09/03 21:40:47
A to jest śmieszna historia, bo mnie swego czasu nagle z sekundy na sekundę huknęło: Portugalia, tak! Ni stąd ni zowąd zapałałam miłością do tego kraju prawie nic o nim nie wiedząc. I wcale niewykluczone, że moja sympatia do reprezentacji przeniosła się na cały kraj. Żałuję tylko, że jeszcze nie udało mi się (czas!) zabrać za naukę pięknego języka portugalskiego. Oczywiście obowiązkowo zasłuchuję się w Madredeus i fado :) A moją mekką i celem życiowej podróży jest Lisboa, za którą tęsknię mimo że w niej nie byłam. Fioł czy jakieś przebicia z poprzedniego wcielenia? ;)

Ale gdyby tak rozpocząć dyskusję o pierwszeństwie jajka i kury, to chyba jednak piłka była tutaj pierwsza.
-
Gość: ola wu, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/03 22:29:42
ja podobnie - do kraju zapałałam miłością od pierwszej, dośc krótkiej wizyty.
do języka - podczas pobytu w galicji, której język jest niebywale podobny.
do seleccao - w tzw. miedzyczasie.
ale też mnie wzięło nagle, nie wiadomo skąd. tak to już jest z portugalią.
fado - o tak! piekna muzyka. jednak ja póki co odkrywam brazylijskie pagode:)
pozdrawiam.
Creative Commons License
Blogi Sportowe


eXTReMe Tracker